sobota, 29 maja 2010

Mężczyźni

temat szeroki i głęboki więc na pewno kilka słów go nie wyczerpie... babcia miała rację, choć nie miała pojęcia o współczesności; ale, że facet nie powinien znać prawdy, to racja; nigdy; usiłujesz być miła, jesteś olewana, bo miła kobieta na pewno na niego leci więc nie jest godna szacunku i zainteresowania; jesteś niesympatyczna - dostajesz nalepkę "zołza"; mówisz słodkie głupstewka - nazwie cię idiotką, powiesz prawdę - obrazi się, odrzucisz jego zaloty - rozgłosi, że idziesz do łóżka z każdym; zawsze jest nie tak; dlaczego? to proste, facet nigdy nie uzna żadnej kobiety za przynajmniej równą sobie dzięki wychowaniu niestety przez kobiety; dziewczynka ma obowiązki, a chłopiec jest po prostu synem; dorasta jak kwiatuszek, podlewany i zaspokajany najlepszymi składnikami, ale o dziwo nie wyrasta na niezwykła roślinę, ale na chwast; lata po koncertach, pije, bije, bałamuci, wydaje na gadżety, wykorzystuje, żadnej odpowiedzialności; dziewczynka przeciwnie: dba o reputację, sprząta, uczy się piec, gotować, szyć, robić na drutach i zawsze ma przypominane, że powinna wstydzić się miesiączki; jezu, jest 2010, a to wszystko trąci mocno zaprzałym średniowieczem; ale potem okazuje się, że to on miał gorzej: ojca nie było (bo poszedł do innej), musiał biedny wychowywać rodzeństwo, dbać o dom, sprzedawać butelki, żeby kupić zeszyt i nie głodować; jakie to smutne.... rzuciła go dziewczyna, żona odeszła do innego, matka się łajdaczyła, jak tu lubić kobiety? więc po zrobieniu dzieciaków i maniu dość ciągłej bidy też se odszedł.... w siną dal. teraz jest wielce nieszczęśliwy i szuka takiej co by go kochała i podzielała jego pasje, czytaj: mnie wolno wszystko, ona ma być podnóżkiem, niewidzialna, uległa, spolegliwa, cicha, grzeczna, spokojna, kochająca.... a jak już pasje się podzieli, to można najwyżej iść spać; jasne że doświadczenia są różne, ale jak mężczyzna, który nienawidzi kobiet, może kiedykolwiek kochać ... kobietę? nie istnieje możliwość porozumienia międzpłciowego, trzeba sobie to wybić z głowy. jak słodko jest mieć tego świadomość i nie liczyć na niemożliwe. w tej perspektywie życie z psem, a właściwie z suką nabiera wręcz bajkowego odcienia. współczesny facet jest zbędny współczesnej kobiecie, no, chyba że ona chce koniecznie być plastrem miodu na jego rany, zapominając przy tym o własnych. ja bym nie liczyła, że facet mnie wesprze, poda ramię i okaże zrozumienie, już nie. dla sympatycznego bzyknięcia od czasu do czasu nie jest konieczne wikłanie się w związek jednostronny gdzie kobieta spełnia funkcję alfy i omegi a facet pozwala się podziwiać. to bzdura taka sama jak możliwość wprowadzenia w życie jakiejkolwiek demokracji.
każdy mężczyzna może powiedzieć dokładnie to samo o kobietach i... będzie miał rację
didaskalia [perlisty śmiech]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz