poniedziałek, 29 maja 2017

Gołąb i jastrząb, czyli relacje międzyludzkie

Są ludzie, których należy unikać. Trzeba unikać, by zachować status quo i zdrowie psychiczne. Istnieje konieczność ich unikania w obawie przed utratą rozumu.  I nawet jeżeli  łączą nas z nimi relacje przyjacielskie, a szczególnie typu gołąb - jastrząb :)
Niestety  w spoleczeństwie każdy jest czyimś gołębiem w takim samym stopniu jak jastrzębiem. Problem tylko w tym, że jastrzębie to osoby z „ciemnymi” cechami osobowości. Stanowią dla innych spore zagrożenie i z pewnością nie powinniśmy obdarzać ich zaufaniem.
I nie oskarżaj jastrzębia, że jest jastrzębiem, po prostu odejdź, bo źle skończysz.
Amen






piątek, 26 czerwca 2015

Dwa lata w miejscu

Nie napisać przez prawie dwa lata ani słowa? A fe!
Dobrze, że można wrócić. nie ustalono jeszcze, po co wracać i czy istnieje możliwość powrotu, ale może...

Kiedy szalone kobiety muszą udawać normalne, potrzebują siły. Wróć. Kiedy jedna szalona kobieta udaje normalną, też potrzebuje siły.
Ona nie jest słaba i nigdy nie była. Jest tylko bezsilna. Możliwe, że jest zniszczona, zrujnowana i nie ma nadziei na to, że cokolwiek odbuduje.


Nie chce i nie lubi:
spotykać się
rozmawiać
przytulać
cieszyć się.
Nie umie:
cieszyć się
słuchać muzyki
tańczyć.
Chciałaby:
wrócić.
Wie:
że nie ma powrotu.

Jedno może obiecać (wyłącznie sobie) - będzie tu wracać i zostawiać ślady -  dopóki będzie.
Może nawet napisze o tych prawie dwóch latach, kiedy była gdzie indziej. Choć nie na pewno. Ma ogromne trudności z komunikacją.
Teraz jest... sama nie za bardzo wie gdzie.

niedziela, 13 października 2013

Jeśli kogoś swędzi, drapią go wszyscy, czyli walka z depresją


Poszukiwanie spokoju przypomina poszukiwanie żółwia z wąsami. Nie uda ci się go znaleźć. Ale kiedy twoje serce będzie gotowe, on sam przyjdzie i znajdzie ciebie. /Ajahn Chah/


1. „Zobacz, masz 40, 50 lat, czym ty się zajmujesz? Jesteś jakimś… robisz hamburgery w McDonald's, jesteś porażką, nieudacznikiem.”
Grzech główny – wytykanie WAD. My wytykamy wady innym, inni wytykają je nam.

To jest ssące [It sucks] :) Taka postawa wysysa całą radość i szczęście. Więc skąd ten cały negatywizm i wytykanie błędów się bierze? Otóż nasze mózgi tak zostały zaprogramowane od dzieciństwa, od szkoły i podwórka. Społeczeństwo jest tak wyprane, że ludzie naprawdę zaczynają wierzyć, w ten cały negatywny strumień wciskany siłą do ich mózgów. „Nie jestem wystarczająco piękna”. „Nie jestem wystarczająco atrakcyjna”. „Nie jestem wystarczająco inteligentny”. „Nie jestem wystarczająco..”, „Jestem gorszy..”. Ostatecznie wierzymy w to i kończy się to depresją, z tego powodu, że nie jesteśmy „wystarczająco” dobrzy.

2. Kiedy zrozumiesz, czym jest pożądanie, nie pożądaj tego, czego świat nie może ci dać. Trzymaj swoje pożądanie w granicach praktyczności, na miarę swoich możliwości. Bądź ostrożny, nie przeginaj z ambicjami. Kiedy to robisz, jest druga strona medalu, równie silna, jest nią frustracja, ale ponieważ mottem naszego społeczeństwa jest „możesz wszystko”, w większości przypadków okazuje się że nie jesteś zbyt dobry, nie starasz się zbyt mocno, idź na wykład Anthony'ego Robinsa, tak, ty też możesz być bogaty! TY możesz zdobyć partnera swoich marzeń, po prostu wbij sobie to do głowy, myśl o tym, wizualizuj sobie to i nigdy się nie poddawaj, musisz mieć wiarę w swoje marzenia i je osiągać! Matko, co za bzdury. Bądźmy szczerzy. Jaja sobie robię, ale w rzeczywistości naprawdę niebezpiecznie jest w takie coś uwierzyć, ponieważ kiedy coś się nie udaje, ludzie próbują mocniej. Stają się sfrustrowani, próbują jeszcze mocniej. A potem się wkurzają. Zbyt dużo gniewu na tym świecie.

3. Jeśli postawiłeś ścianę z 1000 cegieł i 2 są krzywo, a ty myślisz tylko o tych dwóch, a nie o 998 prostych – dostajesz depresji. Jeśli chcesz wyleczyć depresję myśl o 998 prostych cegłach. Tak więc depresję leczy się sposobem, w jaki patrzymy na rzeczy. Wiele samobójstw ma miejsce tylko z tego powodu, że ci ludzie widzą tylko dwie krzywe cegły, chcesz się zabić? Spójrz na 998 prostych cegieł.

4. Kiedy widzisz, jak sam postępujesz, rozumiesz, skąd się bierze depresja, ludzie przyciągają negatywne rzeczy, negatywne wspomnienia, wady, błędy i kolekcjonują to. Zapominamy o rzeczach pięknych, wartościowych i fajnych.

5. Było dwóch hodowców kur, jeden z nich poszedł do szopy, żeby zebrać produkty z ubiegłej nocy. Wziął koszyk i zebrał wszystkie kurze gówna, a jajka zostawił w szopie, żeby zgniły i przyniósł ten koszyk pełen gówna prosto do domu, zasmrodził cały dom, był bardzo głupim hodowcą kur. Ta historia ma sens więc słuchajcie dalej :). Drugi hodowca wziął koszyk, zebrał wszystkie jajka. Kupy zostawił, żeby wykorzystać je w przyszłości jako nawóz. Zrobił na śniadanie omlet z jajek dla swojej rodziny, a resztę sprzedał na targu. Sprytny hodowca kur tak właśnie powinien postąpić. Morał tej historii, jest taki, (opowiedział mi ją Ajahn Chah) jeżeli zbierasz wszystkie gówna ze swojej przeszłości i nosisz je wszędzie ze sobą, to co tak naprawdę nosisz? Jeśli zbierasz to co zrobiłeś wczoraj, czy dzisiaj, to co przynosisz do domu? Jesteś zbieraczem gówna czy zbieraczem jajek?.

6. Jeśli spotkasz kogoś z depresją zaopiekuj się nim, wiem, że działa to, że ktoś się tobą opiekuje.

7. Jeśli coś dobrze wykonasz, zasługujesz na pochwałę, masz ją wtedy odebrać i powiedzieć: „Dziękuję, to prawda, zrobiła(e)m to bardzo dobrze. Zasłużyłam na pochwałę!” Odmawiamy przyjmowania pochwał, tak zostaliśmy nauczeni. Jeśli kogoś chwalisz, musisz to robić co najmniej przez 15 sekund, żeby to do człowieka dotarło. Piętnaście pełnych sekund, zanim jego umysł to w ogóle odbierze. A krytyka? 1 sekunda wystarczy i już mamy reakcję. Stąd bierze się depresja. Nie odbierasz pochwał, tylko krytykę, ona wchodzi najszybciej. Więc jeśli chcemy zatrzymać depresję, zawsze kiedy ktoś mówi ci komplement, daje ci medal, odbierz go natychmiast.

8. Cierpienie jest pragnieniem, żeby być gdzie indziej niż się jest. Jeśli chcesz być gdzieś indziej niż jesteś, to się nazywa cierpienie i jak chcesz przezwyciężyć ten problem? Próby dotarcia gdzieś indziej są nieskończone, więc spędzasz całe życie, zmierzając dokądś zamiast bycia sobą tu i teraz. Koniec cierpienia jest wtedy, kiedy jestem tam, gdzie chcę być. Jeżeli chcesz, żeby coś było inne, cierpisz. Medytacja polega na tym, żeby po prostu pozwolić rzeczom być, takimi jakie są.

9. Gdy medytujesz twój umysł dostaje więcej energii, otępienie, przygnębienie znika. Dostajesz tyle energii, że depresja nie na prawa, NIE MA PRAWA bytu. Wiedz, że jasność, doskonałość, szczęście, zawsze idzie w parze z energią, zdajesz sobie sprawę, że źródłem depresji jest przepracowanie, przegrzanie mózgu, do tego stopnia, że nie ma tam już żadnej energii.

10. Nigdy nie pozwól wiedzy, aby przesłoniła ci prawdę i mądrość. Wiedza jest martwą koncepcją, tym co „powinieneś” zrobić, tym, co jest napisane w książce i jak zostałeś przeszkolony, a prawda jest tym, co stoi przed tobą TU I TERAZ w tej konkretnej sytuacji. To olbrzymia różnica.

11. Jeżeli mówisz komuś „weź się w garść” , ludzie czują się jeszcze bardziej winni i zaczynają się starać, ich stan się pogarsza i w efekcie czują się jeszcze gorzej.

12. TO MINIE – WSZYSTKO MINIE

Na podstawie transkrypcji wykładu Ajahn Brahm – Depresja

A medytować możesz.... WSZĘDZIE


piątek, 13 września 2013

Potrzeba Ciszy

Czasami potrzeba ciszy, żeby to, co z natury nieporządkowalne, samo się ułożyło...
Potrzeba nie siły do zmagań, tylko lekkości ptasiego puchu, by móc osiąść bezpiecznie na gałęzi
Potrzeba nie zgiełku miasta tylko szumu morza, szemrania ocierających się o siebie ziaren piasku

i Innego Człowieka

po to tylko

żeby

BYŁ


piątek, 9 sierpnia 2013

Być sobą

Nie jesteś nikim innym niż sobą

jeśli więc ktokolwiek traktuje cię źle lub niegrzecznie, nie dawaj mu satysfakcji, nie bądź NIM, pozostań SOBĄ - potraktuj Go DOBRZE

jeśli z jakiegokolwiek powodu Ktokolwiek będzie cię deprecjonował, ze wszystkich sił błogosław Mu

jeśli Kogoś naprawdę lubisz, życz mu ze szczerego serca wszystkiego najlepszego tak długo, aż przyniesie to realny efekt

Nie jesteś nikim innym niż sobą
i
tylko w ten sposób staniesz się WOLNY 



                                                                                                      Zdjęcie Internet

środa, 24 lipca 2013

El dolor



Ma wiele twarzy i wiele znaczeń... Choćby się było jak Usain Bolt, nie da rady przed nim uciec. I nie chodzi tylko o to, żeby.... wyprzedzić. A zawrócić? Gdybym zawróciła i tak znowu Go spotkam, a ja chcę, żeby odszedł.

Na ZAWSZE

Kiedyś pomagała zwykła kąpiel, zmywanie, szorowanie, odpuszczanie, porządkowanie... Teraz nawet największy wysiłek na tym polu daje mało widoczne rezultaty.
Kiedyś pomagało jedzenie. Coś smakowitego, ładnego i starannie przygotowanego. Teraz na myśl o jedzeniu robi się niedobrze, w gardle jest gruby węzeł a w żołądku kamień. Smaku brak.
Kiedyś można było złagodzić objawy alkoholem. Przynosił ukojenie, przyjemnie szumiał w głowie, jak sosny na wietrze i pozwalał odczuwać ulgę...
Kiedyś różowe lub niebieskie pigułki zaspokajały jego żarłoczność i działały jak płatki śniegu otulające zmęczoną czuwaniem ziemię.
Kiedyś seks, zmęczenie, działanie, praca...

Teraz - „serce w gipsie”

Ponieważ nie zawrócę ani nie wyminę i nie wyprzedzę, nadeszła pora, by.... porozmawiać.

Posłuchaj więc i zapoznaj się dokładnie z każdym słowem. Dowiedz się, jak bardzo Cię nie pragnę. Nie potrzebuję, nie chcę więcej czuć Twojej obecności. Nie mam dłużej ani czasu ani ochoty ulegać twoim zachciankom i chodzić na jakiekolwiek kompromisy. Drobne lub większe. Jest mi niezmiernie miło poinformować Cię, że to KONIEC.
Nie próbuj skradać się skrycie i podstępnie, nocą lub o świcie, czy za dnia, a także o zmierzchu. Nie przychodź, nie dzwoń, nie pisz sms ani maili, nie zawracaj sobie głowy kwiatami. Nie dołączaj bilecików w stylu: „Dobrze byłoby znowu cię spotkać”. Nie nabiorę się już na twoje wątpliwe znaczenie w moim życiu, na to, że gdziekolwiek się w nim pojawisz, koniecznie muszę poznać przyczynę, zbadać zależności i wysnuć wnioski.
Nie chcę z Tobą rozmawiać ani o przeszłości, ani o przyszłości. Jesteś podejrzanym terapeutą, dlatego masz oficjalny ZAKAZ WSTĘPU

Ogarnia mnie wesołość, kiedy patrzę, jak rozpływasz się w powietrzu, tracisz swoją fizyczność, nikniesz... Gwałtowne powstrzymywanie tego procesu, machanie rękami i udawanie tonącego na nic ci się już nie przyda. Nie ma dla ciebie ratunku, ponieważ zostałeś unicestwiony. Wieloletnia i nierówna walka pomiędzy nami właśnie dzisiaj się zakończyła.

PS. Szkoda, że tak długo wierzyłam, że by się ciebie pozbyć, muszę cię zaakceptować. Nic bardziej błędnego.  

wtorek, 9 lipca 2013

Los senderos sinuosos...


Przyjemność obcowania z żywymi ludźmi zaczyna być powoli nie do zniesienia. Pewnego dnia przychodzi bowiem konkluzja, że do tej pory byliśmy ślepi i nie dostrzegaliśmy rzeczy oczywistych.

Twoje przekonania stają się twoimi myślami
Twoje myśli stają się twoimi słowami
Twoje słowa stają się twoimi czynami
Twoje czyny stają się twoimi zwyczajami
Twoje zwyczaje stają się twoimi wartościami
A twoje wartości stają się twoim przeznaczeniem
/Gandhi/


Kiedy powstaje przekonanie, że nasz sposób życia jest jedynie prawdziwy i słuszny, słowa oddadzą to umniejszając innych, którzy mają inne przekonania, czyny wyrażą dezaprobatę dla innych, zwyczajem stanie się pouczanie, wartość powstanie z porównywania „moje” vs. „twoje”, gdzie „mam więcej” będzie znaczyło „mam lepiej”, a w rezultacie „jestem lepszy” i jedyne przeznaczenie jest już tylko takie, że konieczna wydaje się i lodówka z w której zamrażalniku woda przekształca się w lód jak i maszyna do robienia lodu.

Wartością przestaje być sama woda, staje się nią tylko fala. Trudno jednak złapać falę i się nie zamoczyć. Przecież nie można w dalszym ciągu jeść tylko zalewajki, skoro szwagier napycha się sushi i sashimi. Dlaczego na miłość boską zalewajka ma być gorsza? Przekonanie Japończyka, by otworzył w Tokio garkuchnię z zalewajką lub polskim żurem to dopiero byłoby coś, ale pochwała surowej ryby w kraju nad Wisłą zakrawa na infantylny idiotyzm.

Niech więc mnie żałują z jakiegokolwiek istotnego dla siebie powodu. Zdaję sobie sprawę, że jestem dla Nich tylko Innym Nikim. Pokraką i chwastem nie przystającym do równo przyciętego trawnika.
Ale proszę, by również zapamiętali, że nie chcę być dłużej protekcjonalnie poklepywana po plecach i obwiniana o to, że coś jednak mam.
Ładniejsze usta, mniejszy tyłek, albo inny sposób myślenia...

To, co myślą o mnie ci ludzie, to TYLKO ich sprawa.



Odchodzę do poezji lub prozy, pięknej muzyki, obrazów przedstawiających twarze z mądrymi oczami, do lasów deszczowych i krętych tropików, do kolorowych papug, kolibrów i tukanów, na zakurzone ścieżki, podążanie którymi interesuje już niewielu ... Cokolwiek tam spotkam, jest cenniejsze.

Na pewno.