środa, 2 lutego 2011

Środa

odzyskałam równowagę częściowo, starałam się i próbowałam wszystkiego, żeby minął ból; i minął; więc jest środa, trwało to około 80 godzin! panika, lęk, otchłań... cóż, mam wrażenie, że więcej się tak nie ugotuję; po prostu trzeba żyć!!! pomogły: mila, ula, ev, ruda, izka, kasia, marta... nieocenione, dobre, uważne dziewczyny, bez których byłabym dalej w karle... ale karzeł zwinął ogon pod siebie i uciekł. a, no ja odrobinę tez pomogłam :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz