Un turista fue a la ciudad de El Cairo, Egipto, con la finalidad de visitar a un famoso sabio. El turista se sorprendió al ver que el sabio vivía en un cuartito muy simple y lleno de libros. Las únicas piezas mobiliarias eran una cama, una mesa y un banco.
-¿Dónde están sus muebles? - preguntó el turista.
Y el sabio rápidamente, también preguntó. -¿Y dónde están los suyos?
-¿Los míos?- se sorprendió el turista - ¿Pero si yo estoy aquí solamente de paso!
-Yo también - concluyó el sabio.
La vida en la tierra es solamente temporal.....Sin embargo, algunos viven como si fueran a quedarse aquí eternamente y se olvidan de ser felices. El valor de las cosas no está en el tiempo que duran, sino en la intensidad con que suceden. Por eso existen momentos inolvidables, cosas inexplicables y personas incomparables...
---------------
Pewien turysta przybył do Kairu w Egipcie, aby odwiedzić słynnego mędrca.Turysta był zaskoczony widząc, że mędrzec żyje w niewielkim, skromnym pomieszczeniu pełnym książek. Jedyne wyposażenie stanowiły łóżko, stół i ławka.
- Gdzie są twoje meble? - spytał turysta.
A mędrzec spytał szybko: - A gdzie są twoje?
- Moje? - zdziwił się turysta - Ale ja jestem tutaj tylko przez chwilę!
- Ja też - stwierdził mędrzec.
Życie na ziemi jest czasowe ..... Jednak niektórzy żyją, jak gdyby mieli pozostać tutaj na zawsze i zapominają o byciu szczęśliwym. Wartością rzeczy nie jest to, jak długo trwają, ale intensywność, z jaką się dzieją. Dlatego istnieją niezapomniane chwile, niewytłumaczalne rzeczy i niezrównani ludzie...
M. Kuzmanovic / Reuters
Ta historyjka przypomniała mi pewną rozmowę z dawno nie widzianą znajomą. Rozmowa dotyczyła... Sukcesu. Moimi przykładami sukcesów były wyniki działań intelektualnych, jej... osiągnięte stanowiska menedżerskie, zakres władzy i pieniądze. W pewnym momencie powiedziała z ironią, unosząc podbródek, który wydał się jeszcze bardziej spiczasty: Wiesz, wśród moich znajomych te twoje sukcesy wzbudzają śmiech... Nie wytrwałam w pokorze i walnęłam: A wśród moich znajomych ludzie pokroju twoich znajomych uważani są za inteligentnych inaczej.
Znajomość oczywiście się zakończyła. Zresztą to inna bajka. Nie moja wina, że uznając swoją przynależność do grupy korporacyjnych ludzi sukcesu, znajoma wzięła komentarz „do siebie”. Bo czy moi ludzie sukcesu czy jej, pobres y ricos, todos mortales (biedni czy bogaci wszyscy śmiertelni) :) Z tą różnicą, że po działaniach intelektualnych ślady pozostają na wieki, a po korporacyjnych co najwyżej do czasu wprowadzenia nowego modelu dżinsów albo trampek, jeśli pominąć wiekopomne wysiłki bohaterskich speców od kryzysów finansowych.
Więc... krzyżyk na drogę.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz