wtorek, 9 lipca 2013

Los senderos sinuosos...


Przyjemność obcowania z żywymi ludźmi zaczyna być powoli nie do zniesienia. Pewnego dnia przychodzi bowiem konkluzja, że do tej pory byliśmy ślepi i nie dostrzegaliśmy rzeczy oczywistych.

Twoje przekonania stają się twoimi myślami
Twoje myśli stają się twoimi słowami
Twoje słowa stają się twoimi czynami
Twoje czyny stają się twoimi zwyczajami
Twoje zwyczaje stają się twoimi wartościami
A twoje wartości stają się twoim przeznaczeniem
/Gandhi/


Kiedy powstaje przekonanie, że nasz sposób życia jest jedynie prawdziwy i słuszny, słowa oddadzą to umniejszając innych, którzy mają inne przekonania, czyny wyrażą dezaprobatę dla innych, zwyczajem stanie się pouczanie, wartość powstanie z porównywania „moje” vs. „twoje”, gdzie „mam więcej” będzie znaczyło „mam lepiej”, a w rezultacie „jestem lepszy” i jedyne przeznaczenie jest już tylko takie, że konieczna wydaje się i lodówka z w której zamrażalniku woda przekształca się w lód jak i maszyna do robienia lodu.

Wartością przestaje być sama woda, staje się nią tylko fala. Trudno jednak złapać falę i się nie zamoczyć. Przecież nie można w dalszym ciągu jeść tylko zalewajki, skoro szwagier napycha się sushi i sashimi. Dlaczego na miłość boską zalewajka ma być gorsza? Przekonanie Japończyka, by otworzył w Tokio garkuchnię z zalewajką lub polskim żurem to dopiero byłoby coś, ale pochwała surowej ryby w kraju nad Wisłą zakrawa na infantylny idiotyzm.

Niech więc mnie żałują z jakiegokolwiek istotnego dla siebie powodu. Zdaję sobie sprawę, że jestem dla Nich tylko Innym Nikim. Pokraką i chwastem nie przystającym do równo przyciętego trawnika.
Ale proszę, by również zapamiętali, że nie chcę być dłużej protekcjonalnie poklepywana po plecach i obwiniana o to, że coś jednak mam.
Ładniejsze usta, mniejszy tyłek, albo inny sposób myślenia...

To, co myślą o mnie ci ludzie, to TYLKO ich sprawa.



Odchodzę do poezji lub prozy, pięknej muzyki, obrazów przedstawiających twarze z mądrymi oczami, do lasów deszczowych i krętych tropików, do kolorowych papug, kolibrów i tukanów, na zakurzone ścieżki, podążanie którymi interesuje już niewielu ... Cokolwiek tam spotkam, jest cenniejsze.

Na pewno.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz