To z kolei brazylijski film z gwiazdą tamtejszego kina Lázaro Ramosem. O, to jest niewątpliwie gwiazda. Aktor tak oszczędny, że wystarczy jedno drgnienie jego policzka... Po kinie amerykanofilskim niezwykle intrygująca odmiana; przecież nie mówię, że tam nie ma dobrych aktorów, są, ale bardzo zmęczeni zarabianiem kupy dolarów, a to i tak niewiele warte
Madame Sata... - trzeba zobaczyć
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz