wtorek, 24 kwietnia 2012
Poświatowska
***
poprzez uśmiech
do mnie przyjdziesz
przygryzłszy wargi
gdy już spłoniesz
w zielonym ogniu książek
moje ręce
przytulą cię
okrytego
kurzem dróg których nie przeszedłeś
ciemne tajemnice istnień
wypijesz z moich ust
i na moim ramieniu
wyliczysz
ile jest nieskończoność mnożona przez wieczność
liczydłem znakomitym
będą niepoliczone włosy
piersi - złote połowy
ziemi która jest twoim domem
i ulice wszechświatów
po których idziesz lekko
moje nogi przed tobą
tak będziesz zgarniał wiedzę
nieprzebraną zamkniętą
w rytmie mojej tańczącej krwi
-----------
***
a través de una sonrisa
vendrás a mí
mordiendo los labios
cuando vas a quemar
en el fuego verde de los libros
mis manos
te abrazan
cubierto de polvo de los caminos
las que no habías cruzado
oscuros secretos de la vida
beberás de mi boca
y en mi pecho contarás
cuánto es
el infinito
multiplicado por la eternidad
el ábaco excelente
seran el pelo innumerable
los senos - las mitades del oro
de la tierra que es tu casa
y las calles del universo
a las cuales vas muy ligero
mis piernas delante de ti
asi aprenderás la sabiduria
inmensa y cerrada
al ritmo como baila mi sangre
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz