wtorek, 2 lipca 2013

Santuario

Victor Crisostomo Gomez
artysta współczesny, Quechua, Lima, Perú 

dotyka ciała, oczu i twarzy, maluje zwątpienie i nadzieję, pamięć i doświadzczenie
prośbę, żeby nie zapominać
tworzy sekretny język, zrozumiały dla dzieci, papug i kolibrów...
tatuaże kobiet i mężczyzn przenikają przez skórę
splatają się z przedwieczną tkanką
to co było przedtem jest teraz
to co jest teraz było zawsze 





  












*  AZC -  Co skłoniło Cię, do rozpoczęcia pracy jako artysta?
Victor - Nasze cudowne istnienie, wolność wyboru nieskończonych możliwości, takich jakie daje wszechświat, pełen dróg, którymi możemy podążać.
* AZC -  Co cię inspiruje i jakiego tworzywa używasz w procesie powstawania twoich prac?
Victor - Natura jako śpiew życia i nadziei, każdy kawałek naszej Świętej Matki Ziemi, wszystkie ulotne chwile od świtu do nieskończonej nocy pełnej gwiazd. Pomysły czasami przychodzą same, z tego co mamy w naszej podświadomości, coś nabiera kształtu i przeobraża się w coś konkretnego, to może być twórczość artystyczna. Pomysł rodzi się z obserwacji tego wszystkiego, co jest wokół nas, przyrody; z głębi, jest kreatywnym spojrzeniem z lotu ptaka, spojrzeniem wolnym. Inspiracją jest to, co sprawia, że farba nie pytając mnie dlaczego, ani w jaki sposób, osiada na białym płótnie z pewnością, że wkrótce stanie się dziełem.
Rysunek zawsze jest pierwszym krokiem do stworzenia obrazu, przy wielu okazjach mieszam różne techniki, takie jak olej na akrylu. Poza tym w ogóle stosuję wiele warstw w różnych wibrujących  kolorach, które tworzą ostateczny kolor. Tworzenie każdego mojego obrazu to proces eksperymentalny.
* AZC  -  Jak określiłbyś swoją sztukę?
Victor - Między etniczną, dziedzictwem i nowoczesną. Nazwałbym to współczesnym ruchem proindiańskim.
* AZC - Czy podzielisz się sekretem o swojej sztuce, który  identyfikuje i wyróżnia  twoją twórczość?
Victor - Moje prace powstają z życia, które dzieje się wokół  mnie. Życie/obraz dzieje się z nieuchronną determinacją. Moim zamiarem, kiedy wyobrażam sobie tworzenie, jest to, żeby dzianie się było w ścisłej i płynnej relacji pomiędzy podstawą a kształtem. Mam na myśli relację pomiędzy „co” i „jak”?  To wyjątkowy akt bez sekwencyjności myślenia o uczuciu i odczuwania myślenia. Moja praca jest wahaniem rozumu i emocji. Drugim źródłem, z którego wypływa inspiracja,  jest twórczy impuls, może to być najbardziej niesamowita i niespodziewana rzecz, którą czasami można rozpoznać na pierwszy rzut oka, ale w niektórych przypadkach pozostaje ukryta i należy do tajemnicy życia. Czasami nawet sam autor nie wie, lub nie zdaje sobie sprawy z tego, kiedy dzieje się akt twórczy. Jestem malarzem, poświęciłem się studiowaniu różnych języków relacji emocjonalnych, kolorów, kształtów, rozmiarów, itp. Kreatywność przychodzi, gdy pojawiają się nowe znaczenia, kształty, kolory i inne, i to wszystko ma swoje własne życie związane z tworzeniem nowego świata, to wibruje  i wnika w nas, sprawia, że czujemy tę prawdę, która nami wstrząsa, to jest to, co sprawia sztuka.
* AZC - Co jest najśmieszniejszą rzeczą, jak kiedykolwiek ci się przydarzyła podczas obserwowania swojej pracy lub prezentowania jej?
Victor - Nie czuję wzruszenia, gdy widzę moje prace na wystawie. Prawdziwe emocje odczuwam w moim studio w  trakcie powstawania pracy, gdy istnieje zbieżność  między tym, czego ona wymaga, aby powstać,  a tym, co czuję wyrażając to.
* AZC - Jakie rady dałbyś komuś, kto dopiero zaczyna w  twoim zawodzie?
Victor - Najważniejsze i najbardziej cenne są  powołanie, cierpliwość, poświęcenie, i niepoddawanie  się przeszkodom. Uznanie przychodzi i nie można zapominać, że w każdej pracy wysyła się wiadomości  wiary, oczekiwania, nigdy nie można przestać marzyć,  nie można też pozwolić wpływać na siebie, ulegać naciskom z zewnątrz, należy myśleć o pozytywnych ideach, że można osiągnąć  pewnego dnia to, co chcesz, a ludzie docenią cię jako artystę i twoje prace znajdą się w galeriach sztuki.
* AZC - Co jest najtrudniejsze, co próbowałeś zrobić w  twoim zawodzie?
Victor - W tym globalnym świecie nic nie wydaje się trudne poza pojawianiem się wciąż nowych wyzwań.  Wierzę w to, że mogę wejść na rynek, który jest najbardziej konkurencyjny, nie tylko w sztuce, ale w  każdej dziedzinie, aby podzielić się i pokazać naszą  pracę. Mam nadzieję, że pewnego dnia Ameryka Łacińska i świat uświadomią sobie wielkie artystyczne  dziedzictwo, które zostawili nam nasi przodkowie.
* AZC - Co jest twoim największym osiągnięciem?
Victor - Posiadanie różnorodnego ducha bez flag,  granic, dotarcie do ludzkich serc i przynależność do nich.
* AZC - Gdzie i kiedy możemy zobaczyć twoje prace i rozwój twojej twórczości?
Victor - Moje prace są pokazywane na mojej stronie internetowej i w różnych wirtualnych galeriach,  Obecnie niektóre z moich ostatnich prac są pokazywane na Ekspozycji Sztuki Międzynarodowej w Arizona City.
* AZC - Chcesz coś jeszcze powiedzieć światu?
Victor - Każdy rodzaj ekspresji, w jakiejkolwiek formie, stawia nas w kontakcie z naszym wewnętrznym  istnieniem. Podzielmy się więc tą życiową energią z  innymi, jest to sposób, aby ją rozprzestrzeniać i  komunikować się, który czasami otwiera nieoczekiwane drzwi. Sztuka musi być dla wszystkich i musi być w zasięgu każdego.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz