...czy smutne?
Sama nie wiem. W końcu ja też wierzyłam... Kiedyś. Ale moja wiara wyczerpała się już dawno niczym bestialsko eksploatowane zasoby naturalne Trzeciego Świata. Obiektywnie, z punktu widzenia realisty, fizycznie pojmującego świat, uznaję: morza i lądy, skład chemiczny powietrza, rośliny i zwierzęta... Poza tym względność, względność... i jeszcze raz to samo.
Względnie uważna obserwacja różnorodnych zjawisk, wspierana przez proces analitycznego myślenia, poparta umiejętnością łączenia faktów w nieco innej niż standardowa perspektywie, pozwoliły mi zrozumieć, że właśnie perspektywa jest pojęciem zasadniczym.
Istotą perspektywy jest rzutowanie wszystkich punktów przestrzeni na płaszczyznę lub inną powierzchnię, względem pewnego punktu zwanego środkiem perspektywy. (...) Perspektywa jest najczęściej używanym i najbardziej naturalnym dla człowieka sposobem odwzorowania przestrzeni na płaskiej powierzchni. /wiki/
To bardzo klarowne wyjaśnienie. Sięgnijmy jednak do definicji słownikowej. Perspektywa to:
1. rozległy widok2. to, co się daje przewidywać w przyszłości
3. odległość w czasie umożliwiająca właściwą ocenę zdarzeń4. punkt widzenia, z jakiego coś jest przedstawiane lub oceniane
5. przedstawienie trójwymiarowych przedmiotów na płaszczyźnie, tak aby patrzący na rysunek miał wrażenie głębi6. metoda odwzorowania figury geometrycznej na płaszczyźnie za pomocą prostych rzutujących o wspólnym wierzchołku /sjp/
Mnie interesują najbardziej punkty 3 i 4. Brak perspektywy w tym ujęciu lub jej 'nadmiar' sprawiają mi bowiem spory problem. Głównie w zwykłych, codziennych sprawach.
Trudno nie zgodzić się z twierdzeniem, że perspektywa sześciolatka jest inna niż profesora uniwersytetu, niemniej perspektywy wielu różnych sześciolatków i wielu różnych profesorów także będą różne. Dlatego niepomiernie mnie dziwi, że w społeczeństwach unifikuje się perspektywę, tworząc wspólne dla grup punkty odniesienia i punkty widzenia. A co na to społeczeństwa? Ano nic.
W wersji zunifikowanej mamy do czynienia z wyraźnym ograniczeniem perspektywy. Jeśli uwierzymy w jakąkolwiek tezę, np., że jednak pochodzimy od małpy i zaakceptujemy ten fakt, pozbawimy się możliwości dalszych dociekań, ale nasze życie stanie się leniwe, spokojne i bezpieczne. Rozległy widok nie będzie więc możliwy, a ocena zdarzeń zostanie zaburzona przez nałożony filtr.
W wersji indywidualnej natomiast istnieje niemal nieograniczona możliwość docierania do szczegółów, z których wnioski, nawet przerażające, będą stanowić jednak o rozwoju jednostki i staną się bazą do podejmowania właściwych decyzji w przyszłości.
Rozległy widok ma więc znaczenie niebagatelne. Nie tylko pozwala dostrzec więcej, ale też właściwie ocenić sytuację.
Nigdy nie rozumiałam ludzi, którzy przyjmują za pewnik to, co „się” powszechnie uznaje. Z perspektywy „dorożkarskiej szkapy” z klapkami na oczach widać naprawdę niewiele, ale... może to wygodniejsze? A na pewno łatwiejsze. Nie wysilać się, z rozleniwieniem ślizgać się po powierzchni i lawirować. Wygoda i lenistwo zdają się tu odgrywać decydującą rolę. Niechęć do uczenia się i poznawania to jednak zjawisko szkodliwe i groźne. Ignorancja, wytyczająca tylko jedną, dobrze znaną ścieżkę, po której poruszanie się jest bezpieczne. Czasem jednak prowadzi ona przed zamknięte drzwi, a brak klucza sprawia, że nie jesteśmy w stanie ich otworzyć.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz