piątek, 3 lutego 2012

Przeciw potworom

współczesny świat jest... nawet nie wiadomo jaki; wygląda jak ze scenariusza kiepskiego filmu, skrzyżowanego z przepisem na mydło i instrukcją obsługi koktajlu mołotowa; oprócz Wielkich Współczesnych Osiągnięć dopadają nas wszelkie możliwe zmory; pełzające braki, wyleniałe przepisy prawne, przestarzała kanalizacja i strach: co będzie? nic nie będzie; od zastanawiania się nad podobnymi pierdołami spać nie można i na dodatek trzeba żyć w ziszczonym śnie idioty od rana do wieczora; matrix to jest maleńki pikuś, jakaś bajka braci grimwach powiedzmy :) wszystko to, co łatwe, nagle stało się trudne, a to, co wydawałoby się nie do zrealizowania jest osiągalne w pikosekundzie; w dodatku normalni wydawałoby się ludzie miotają się w te i wewte; pomiędzy przeszłością i brakiem przyszłości, próbą zrozumienia niezrozumiałego a przewartościowaniem starych nauk, dziwkami i alkoholem, hazardem i obżarstwem, rozpustą i bigoterią,  bankiem i bogiem... a może jeszcze pomiędzy czymś znacznie gorszym
alicja w krainie czarów nadal jest niezrozumiała, bóg ma w dalszym ciągu długą siwą brodę, na wskroś nowoczesna teoria o duplikowaniu się czasu wiele wyjaśnia, ale tylko tym, którzy potrzebują wyjaśnienia...
ja  zaś potrzebuję spokoju
więc?
- rób co chcesz, ale nie przynoś do mojego domu potworów; potwory mają zostać tam, gdzie ich miejsce; w absolutnej ciemności, żeby nikt nie mógł ich dostrzec, są mi tak potrzebne jak zeszłoroczny śnieg

potwór... z piasku

                                                                                                                       Zdjęcie Ja

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz