Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 23 kwietnia 2011

W poszukiwaniu

jakby to był skarb? tak, cały czas gonię, za czym? za niedoścignionym. nie zależy mi tylko na niej samej, zależy mi na przeżyciu, doznaniu, zasmakowaniu, poczuciu jej wewnątrz, jak by to było światło tysiąca słońc; zanim wszystko zszarzeje, zanim się domknie, zanim zasnę... nie chodzi o wypicie kieliszka wina, chcę mieć całą winnicę, od samego początku, kiedy w ziemi nie ma jeszcze ani jednego nasiona, pielęgnować, sycić oczy zielonymi liśćmi, potem się zatracić w bachanaliach owoców, potem wreszcie odpocząć upijając się winem, zanurzyć się w jego zapachu i smaku; nie wystarczy mi liść, pragnę drzew, nie chcę jednej kropli ale oceanu, nie majowy deszczyk ale gwałtowna burza, jeśli chłód, to taki, od którego wszystko zamarznie, a jeśli ogień to nie płomyk świecy... śmiać się kolcami róż, cierpieć z powodu czerwieni ich płatków, płakać sukniami tancerek flamenco, z miłością wmieszaną w krew, czując w żyłach jej rwący nurt;


ściany pokoju powinny jednak być niebieskie...

czwartek, 14 kwietnia 2011

Oczekując...

w pierwszej modlitwie wyczekujesz
błogosławieństw
szaleństwo nadchodzi niezapowiedziane
kiedy nie możesz go znieść musisz upaść
by nie pragnąć już młodych piersi
w spokoju stając się starą kobietą
/tum. z kirundi/

obcinam włosy bo się siebie nie wstydzę, golę czaszkę... stan bezpieczeństwa odmierzam liczbą rolek papieru toaletowego tkwiących w szafce w łazience. kobieta jest gatunkiem zagrożonym - oddzielana od siebie wysokim murem, traci twórcze możliwości, więc cały czas muszą zachowywać czujność, inaczej skończę w szambie. splądrowana, spalona, zrównana z ziemią. podporządkowana prawom wykreowanym dla zadowolenia innych. kiedy przylepiono mi na czole kartkę z napisem „zła”, bo za wszelką cenę chciałam uciec od reguł obowiązujących i niezdarnych, od sztywnych głupich przekonań i od trupiego smrodu ludzi w nie wierzących, stałam się taka naprawdę. widziałam ten film, czytałam tę książkę, płakałam nad obrazem i wtedy, kiedy słyszalam dźwięki muzyki. nie, nie na zewnątrz. w środku. pewne rzeczy są dla mnie bardziej niż oczywiste, nie mogę ci ich wyjasnić, skoro słyszysz o nich pierwszy raz...




poniedziałek, 4 kwietnia 2011

Pustka - modlitwa o inną miłość

proszę o wypełnienie pustki - jest we mnie ogromna i bezkresna jak step, jest we mnie naga i zimna jak grób, jest we mnie śliska i mokra jak deszcz, jest we mnie czarna i niewidzialna jak noc
nie umiem z nią współistnieć, jest mi obca, odbiera uczucia, krzyżuje plany, powoduje, że chcę ich nie mieć, zabiera powietrze, zatrzymuje wpół schodów, u-nie-ru-cha-mia
splątuje włosy jak wodorosty, spycha na morze sargaassowe, wyjście staje się niemożliwe a ucieczka mało realna; zamyka więc oczy, uszy zasypuje piaskiem, zakleja usta, brakuje powietrza nawet na powierzchni...
śpiew syren mnie dogania, nie chcę go słyszeć i nie chcę wiedzieć o czym śpiewają, nie! nie pojade kolejny raz, chciałam, ale nie widzę sensu
proszę więc o wypełnienie pustki
inną miłością