czwartek, 14 kwietnia 2011

Oczekując...

w pierwszej modlitwie wyczekujesz
błogosławieństw
szaleństwo nadchodzi niezapowiedziane
kiedy nie możesz go znieść musisz upaść
by nie pragnąć już młodych piersi
w spokoju stając się starą kobietą
/tum. z kirundi/

obcinam włosy bo się siebie nie wstydzę, golę czaszkę... stan bezpieczeństwa odmierzam liczbą rolek papieru toaletowego tkwiących w szafce w łazience. kobieta jest gatunkiem zagrożonym - oddzielana od siebie wysokim murem, traci twórcze możliwości, więc cały czas muszą zachowywać czujność, inaczej skończę w szambie. splądrowana, spalona, zrównana z ziemią. podporządkowana prawom wykreowanym dla zadowolenia innych. kiedy przylepiono mi na czole kartkę z napisem „zła”, bo za wszelką cenę chciałam uciec od reguł obowiązujących i niezdarnych, od sztywnych głupich przekonań i od trupiego smrodu ludzi w nie wierzących, stałam się taka naprawdę. widziałam ten film, czytałam tę książkę, płakałam nad obrazem i wtedy, kiedy słyszalam dźwięki muzyki. nie, nie na zewnątrz. w środku. pewne rzeczy są dla mnie bardziej niż oczywiste, nie mogę ci ich wyjasnić, skoro słyszysz o nich pierwszy raz...




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz