proszę o wypełnienie pustki - jest we mnie ogromna i bezkresna jak step, jest we mnie naga i zimna jak grób, jest we mnie śliska i mokra jak deszcz, jest we mnie czarna i niewidzialna jak noc
nie umiem z nią współistnieć, jest mi obca, odbiera uczucia, krzyżuje plany, powoduje, że chcę ich nie mieć, zabiera powietrze, zatrzymuje wpół schodów, u-nie-ru-cha-mia
splątuje włosy jak wodorosty, spycha na morze sargaassowe, wyjście staje się niemożliwe a ucieczka mało realna; zamyka więc oczy, uszy zasypuje piaskiem, zakleja usta, brakuje powietrza nawet na powierzchni...
śpiew syren mnie dogania, nie chcę go słyszeć i nie chcę wiedzieć o czym śpiewają, nie! nie pojade kolejny raz, chciałam, ale nie widzę sensu
proszę więc o wypełnienie pustki
inną miłością

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz