niedziela, 23 stycznia 2011

Vivat Aspidistra!

czuję się dzisiaj jak gordon z książki orwella o tytule w tytule... tylko ja już nie mam papierosów, walutę przeliczam w złotówkach (nie w setkach, raczej w dziesiątkach) i miesza mi się w głowie; pieniądze! podstawa wszystkiego, dobrego stylu, wdzięku i smaku.... albo nie, czuję się jak aspidistra i cokolwiek się stanie, przetrwam, do qrva śmierci!
no to po co trwać, jak na końcu i tak nie ma paróweczki tylko otchłań? może więc nie trwać? zastanawiam się nad tym od jakiegoś czasu. tylko wiązałoby się to z nieopisaniem tego wszystkiego, co do opisania pozostało, skądinąd nawet nie mam pojęcia, czy to co chcę opisać, opisania jest warte... więc powód do trwania odpada :) no nie wiem...

Aspidistra - gatunek ozdobnej byliny pochodzący z suchych terenów leśnych Dalekiego Wschodu (Chin i Japonii). W Polsce i innych krajach strefy umiarkowanej gatunek często uprawiany jako ozdobna roślina doniczkowa. Jest wyjątkowo odporna na suszę, złe oświetlenie, skoki temperatury i ZANIEDBYWANIE.
wikipedia



winowajczyni zwana żelaznym liściem

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz