Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cuba. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cuba. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 stycznia 2013

Dime Dios si lo escuchaste...



Balsero que inmenso es el mar
Y que inmenso tu sueño no cabe en tu bote
Balsero había que renunciar
A ese tramo de tierra no te dieron tregua
Hermano no hay miedo a morir
Porque la libertad brilla en el horizonte
Hermano este tiempo feroz
Que nos tocó vivir no apagó tu sonrisa
No hay pasaporte en el mundo
Que premie a algún moribundo
Y qué pasó con los otros
Que no llegaron al muro
Quién pagará por tu vida
Balsero que no llegaste
Dime Dios si lo escuchaste
Llorar en la noche fría
Balsero es un tramo de sal
Que te puede tragar al final de este día
Balsero pero hay que llegar
Aunque el inmenso mar no te dé garantías
Hermano no pueden matar
El derecho a soñar tiene que haber salida
Hermano una sola es la vida
Y vivirla con miedo qué sentido tendría
No hay pasaporte en el mundo
Que premie a algún moribundo
Y qué pasó con los otros
Que no llegaron al muro
Quién pagará por tu vida
Balsero que no llegaste
Dime Dios si lo escuchaste
Llorar en la noche fría
Dime Dios si lo escuchaste
Llorar en la noche fría
BALSERO Amaury Gutierrez 
------------------
Balsero*, jak bezmierne jest morze
I jak bezmierne twoje marzenie, które nie mieści się w łódce
Balsero musiał zrezygnować
z tej cząstki ziemi, na której nie dano mu wytchnienia
Bracie, nie obawiaj się śmierci
Ponieważ wolność lśni na horyzoncie
Bracie, ten okrutny czas
Który nas dotknął nie zgasił twojego uśmiechu 

Nie ma na świecie paszportu 
który wynagradzałby jakiekolwiek umieranie
A co stało się z innymi
Którzy nie dotarli do muru
Kto zapłaci za twoje życie
Balsero, który nie dotarłeś do celu
Powiedz mi, Boże, czy go słyszałeś
Płaczącego zimną nocą 

Balsero jest ziarenkiem soli
którą możesz połknąć pod koniec dnia
Ale balsero musi dotrzeć
Chociaż bezmierne morze nie daje gwarancji
Bracie, nie mogą zabić
Prawa do marzeń musi być jakieś wyjście
Bracie, życie jest tylko jedno
A żyć ze strachem, jaki miałoby sens 

Nie ma na świecie paszportu 
który wynagradzałby jakiekolwiek umieranie
A co stało się z innymi
Którzy nie dotarli do muru
Kto zapłaci za twoje życie
Balsero, który nie dotarłeś do celu
Powiedz mi, Boże, czy go słyszałeś
Płaczącego zimną nocą
Powiedz mi, Boże, czy go słyszałeś
Płaczącego zimną nocą
* Balsero - termin ten jest używany w odniesieniu do Kubańczyków, którzy próbują dotrzeć do wybrzeży Stanów Zjednoczonych, przekraczając w domowej konstrukcji łodziach, na dętkach czy tratwach Cieśninę Florydzką w poszukiwaniu lepszych warunków życia.

la balsa (hiszp.) - tratwa

środa, 28 marca 2012

7 días en La Habana - 7 dni w Hawanie

Jaki kolor ma Havana, jaki smak i zapach, co jest tam najważniejsze, co jest skarbem, z czego być dumnym, co wybierać.... To pytania, a film? Jaki jest? Najwybitniejsi reżyserzy świata latynoskiego i nie tylko byli w Hawanie w 2011 roku, żeby go stworzyć. Film jest podzielony na siedem epizodów. Energia Hawany jest czymś wyjątkowym, to miasto ma niesamowitą witalność i flow, który sprawia, że cały czas czujesz się jak pod wysokim napięciem. 
------------ 

Benicio del Toro drwi z filmowego embargo USA na Kubie

Z powodu plastyczności i jej uroku, portretowanie Hawany może wydawać się proste. Ale nic z tego. Jeśli ktoś nie jest zadowolony z zawsze poruszanych tematów i stara się wyjść poza estetykę starych amerykańskich samochodów, urok Mulatek i zrujnowane budynki, przeniknąć istotę tego wyjątkowego miasta, nie mówiąc już o jego ludziach, wtedy staje się to większym wyzwaniem. Wyzwaniem nie bez zawrotów głowy. W tych dniach spotyka się w Hawanie siedmiu twórców kina z o rozległym doświadczeniu, z różnych środowisk. Benicio del Toro, który debiutuje jako reżyser w tym zbiorowym projekcie, Francuz Laurent Cantet, Hiszpan Julio Medem, Argentyńczycy Pablo Trapero i Gaspar Noé, Palestyńczyk Elia Suleiman i Kubańczyk Juan Carlos Tabio, jedyny twórca z Wyspy zaproszony do udziału w filmie.
Wisienką na torcie jest serbski aktor i reżyser Emir Kusturica, gwiazda w jednym z siedmiu epizodów (15 minut każdy), w którym występują m.in. Kubańczycy Vladimir Cruz, Daisy Granados, Mirta Ibarra i Jorge Perugorria.
Najwyższej jakości zespół dla zbudowania siedmiu hawańskich historii - jedna na każdy dzień tygodnia. Trzy scenariusze napisane są przez kubańskiego pisarza Leonardo Padurę, również koordynatora wszystkich projektów. Muzyka Descemera Bueno i Kelvisa Ochoy to kolejna z atrakcji filmu Siedem dni w Hawanie, hiszpańsko-francuskiej produkcji Morena Films i Film House - której planowanie rozpoczęło się dwa lata temu i musiało pokonać sporo przeszkód. Nie tylko logistycznych, koordynacji wszystkich planów w tak złożonym projekcie jak ten; także problemów politycznych w przypadku Benecio del Toro, który z powodu ograniczeń embarga USA może tylko realizować „dokumenty”, a nie krótkie nowele, ponieważ nie jest  związany z płatnościami. Del Toro przybywał na wyspę tuzin razy, i został ściągnięty dokładnie do otworzenia  puszki z Siedmioma dniami w Hawanie.
Jego historia, Yuma *, jak nazywa się w slangu na Kubie cudzoziemców, jest oparta na scenariuszu Padury, zaczęła być kręcona w piątek na ruchliwych ulicach dzielnicy Vedado. Oczywiście, to niesamowite wśród przechodniów, aby to zobaczyć, że facet, który gestykulował, krzyczał i biegał w planie filmowym, to słynny aktor z Puerto Rico. „Nie mogłem wybrać lepszego miejsca, aby stanąć za kamerą", powiedział po przybyciu do Hawany. I, jak zapewniają aktorzy pod jego kierunkiem, wspaniale reżyseruje.
Yuma opowiada o przygodach amerykańskiego turysty (Josh Hutcherson), który przybył do Hawany i zatrzymał się w Hotel Nacional. Taksówkarz (Vladimir Cruz) „nagania” go i uczy w ciągu dnia nieoficjalnej Hawany; obaj kończą o świcie na pokazie transwestytów. Szaleństwo. Bohaterem drugiej noweli, Jam Session, napisanej przez Trapero, jest Kusturica. „To o nim samym. Jest to historia o reżyserze, który przyjeżdża odebrać nagrodę na Festiwalu Filmowym w Hawanie; jest w bardzo trudnym emocjonalnie momencie, a jego kierowca staje się jego powiernikiem i chusteczką do ocierania łez. Reżyser na koniec odkrywa, że taksówkarz jest niewiarygodnie utalentowanym muzykiem ..." - mówi Trapero.
Codzienna gazeta pisze, że „film pozwala uczyć się miasta mniej znanego, Hawany B, i realizuje to z różnych perspektyw, jednak zachowuje równowagę pomiędzy malowniczością i głębią, więc nie odczuwa się pocztówki.”
Tabio, który opowiada historię psycholog, robiącej cukierki na sprzedaż,  by przetrwać, i Cantet, który opowiada o przygotowaniach do szalonych urodzin córki Oshun, starali się, aby wyzwanie pt. Siedem dni w Hawanie dobrnęło do pomyślnego zakończenia.

* Yuma to określenie negatywne, do czego niechętnie przyznają się nawet sami Kubańczycy, ale prasa potwierdza, że to słowo w złym guście i dotyczy głównie, jeśli nie wyłącznie, Amerykanów. 
------------ 

7 días en La Habana

Film składa się z siemiu epizodów wyreżyserowanych przez siedmiu reżyserów
----------------
Dzień 1 / Monday / Lunes
El Yuma / Amerykanin 
reż. Benicio del Toro

Teddy Atkins jest młodym amerykańskim turystą, który jedzie do Hawany po raz pierwszy. Jego kierowca, kubański taksówkarz w średnim wieku z wyższym wykształceniem w zakresie inżynierii, zaoferuje mu turystyczną wycieczkę po mieście, która wcale nie będzie tradycyjna.

Występują: Josh Hutcherson, Vladimir Cruz, Daisy Granados, Othello Renzoli



Dzień 2 / Tuesday / Martes
Jam Session
reż. Pablo Trapero

Znany reżyser przybywa na Kubę, aby odebrać nagrodę. W tym samym czasie przeżywa osobisty kryzys emocjonalny, na który znajdzie radę i pomoc od nieoczekiwanego przyjaciela: jego kierowcy, kubańskiego
skromnego, miłego i rodzinnego faceta, który okaże się niesamowitym trębaczem.

Występują: Emir Kusturica, Alexander Abreu


  
Dzień 3 / Wednesday / Miércoles
La Tentación de Cecilia / Kuszenie Cecylii
reż. Julio Medem

Cecylia, kubańska wokalistka, jest rozdarta między przyjęciem oferty hiszpańskiego impresario wyjazdu do Hiszpanii, aby zrobić karierę, lub pozostania w Hawanie ze swoim chłopakiem Jose.

Występują: Daniel Brühl, Melvis Estévez, Leonardo Benitez



Dzień 4 / Thursday / Jueves
Diary of a Beginner / Pamiętnik nowicjusza
reż. Elia Suleiman

Bohaterem jest Palestyńczyk, mający przeprowadzić wywiad z prominentną postacią z Hawany. Włóczy się po Hawanie, czekając na umówione spotkanie. Stopniowo, jego myślenie dla zabicia czasu podczas oczekiwania na spotkanie staje się sprawdzianem jego tożsamości.

Występują: Elia Suleiman, Sebastian Barruso



Dzień 5  / Friday / Viernes
Ritual / Rytuał
reż. Gaspar Noé

Yamilslaidi, atrakcyjna afrokubańska uczennica zostaje zmuszona przez rodziców do poddania się rytuałowi oczyszczania. Rodzice są zdeterminowani, chcą za wszelką cenę uwolnić córkę od „przekleństwa” kobiecej miłości.

Występują: Othello Rensoli, Cristella Herrera, Dunia Matos



Dzień 6 / Saturday / Sabado
Dulce Amargo / Słodka gorycz
reż. Juan Carlos Tabió

Zanurzenie w jednym „normalnym” dniu z życia Mirty: mimo dwóch miejsc pracy, Mirta poświęca się robieniu cukierków w celu zaspokojenia potrzeb swojej rodziny.

Występują: Mirta Ibarra, Jorge Perugorrúa, Melvis Santa Estevez, Beatriz Dorta



Dzień 7 / Sunday - Domingo
La Fuente / Źródło
reż Laurent Cantet

Marta i jej sąsiedzi przygotowują ceremonię dla Oshun, która pojawiła się w snach Marty z prośbą o publiczne obchody na cześć jej imienia ... Tego samego wieczoru!

Występują: Natalia Amore, Othello Rensoli, Alexis Vidal 



Źródło informacji, wszystkich zdjęć i plakatów: http://www.7diasenlahabana.es/

sobota, 18 czerwca 2011

Kubańczykiem Być - Ser cubano



Kubańczykiem Być...

Kubańczycy są jak ogień
Nie pochodzą z małej wysepki na Karaibach, ale są Perłą Antyli
Są rodzajem wybranym ... przez samych siebie :)
Są ciągle między nami, ale nie są z nami
Kubańczycy piją w jednym kieliszku radość i smutek
Robią muzykę ze swojego płaczu i śmieją się ze swojej muzyki
Bardzo poważnie biorą sobie żarty, a żartują sobie z poważnych rzeczy
Nie wierzą nikomu ale wierzą we wszystko
Nigdy nie dyskutuj z nimi! Oni się rodzą z mądrością. Nie potrzebują czytać, gdyż wszystko już wiedzą. Nie pragną podróżować, już wszystko widzieli!
Kubańczycy charakteryzują się ogromną pasją do wszystkiego co robią i hałaśliwie to okazują kiedy są w grupie. Każdy z nich ma w sobie iskrę geniusza, a geniusze nie lubią się między sobą, często więc dyskutują.
Nigdy mu nie mów o logice, oj nie, bo to pociąga za sobą rozumowanie i myślenie miarowe a Kubańczycy są przesadni i hiperboliczni.
Dla przykładu: jeśli zaproszą Was do restauracji na obiad, nie zabierają nas do najlepszej restauracji w mieście, ale do najlepszej na świecie.
Kiedy się kłócą, nie mówią: „Nie zgadzam się z Tobą” ale „Absolutnie nie masz racji!”
Mają tendencje antropofagicznych, tak więc: „Zjadł ją!” jest wyrażeniem podziwu, a „Zjeść kabel” to znak w sytuacji krytycznej. Zresztą oni nie jedzą tak jak reszta...
Kubańczycy tak kochają sprzeczności, że na piękne kobiety mówią „potwory” a na uczonych „barbarzyńcy”.
Kubańczyk poda Ci rozwiązanie, zanim pojawi się problem
Dla nich problemy nie istnieją. Każdy Kubańczyk zna rozwiązanie na walkę z terroryzmem, jak rozwinąć Amerykę Łacińską, jak skończyć z głodem w Afryce, jak spłacić dług narodowy, kto powinienen zostać prezydentem i jak dany kraj może stać się potencją światową.
Oni nie mogą pojąć jak reszta świata ich nie rozumie, kiedy ich pomysły są tak proste i łatwe do zrealizowania. I jeszcze trudniej im ogarnąć czemu ludzie nie chcą nauczyć się mówić po hiszpańsku tak jak oni...
Ach Kubańczycy...
Nie można za długo z nimi żyć, ale nie sposób przeżyć bez nich
Kochaj ich i szanuj!
A przede wszystkim: Pozwól im być KUBAŃCZYKAMI

Ser cubano...


Cubanos son como candela.
No descienden de una pequeña isla en el Caribe, pero son la Perla de las Antillas
Son el genero elegido... por si mismos :)
Estan siempre entre nosotros pero no estan con nosostros
Los cubanos con en el mismo vaso beben la alegria y la tristeza
Ellos crean su música con su llanto y se ríen de su música
Toman los chistes muy en serio y siempre bromean de las cosas serias
No creen a nadie pero creen en todo
Nunca discuta con ellos! Ellos nacen con sabiduría. No necesitan leer, porque ya saben todo. No necesitan viajar, han visto todo!
Los cubanos tienen una gran pasión por todo lo que hacen y lo demuestran en voz alta cuando están en el grupo. Cada uno de ellos tiene una chispa de genio, y los genios no les gustan mismos mutuamente así que a menudo discuten.
Nunca les diga sobre de la lógica, oh no, porque esto implica el razonamiento y el pensamiento lineal y los cubanos que tienden a exagerar y son hiperbólicamente.
Por ejemplo, si quieren invitarles a restaurante para la cena, no nos llevan a lo mejor restaurante de la ciudad, pero el mejor del mundo.
Cuando pelean, no digan: „No estoy de acuerdo contigo', pero 'absolutamente estás equivocado!'
Tienen sus tendencias antropofagas así: „¡Se lo comió” es una expresión de admiración, y „Come cable” es una expresión de la situación crítica. Además, ellos no se comen igual que otros
Los cubanos les encantan las contradicciónes y sobre de la mujer bella digan: „monstruo” o de los eruditos: „bárbaro”.
El cubano siempre le dará una solución antes de que surja algún problema
Para ellos, los problemas no existen. Cada cubano sabe cual manera resolver un problema de combatir el terrorismo y desarollar a América Latina, como finalizar al hambre en África, cual forma de pagar la deuda nacional, quien debe ser el presidente y cual manera cualquier país puede convertirse en la potencia del mundo.
Ellos no pueden comprender por qué el resto del mundo no los entiende cuando sus ideas son tan simples y fáciles de implementar. Y aún más difícil de comprender por qué la gente no quieren aprender a hablar español como los hicieron...
Ah, los cubanos...
No se puede vivir mucho tiempo con ellos, pero no hay manera de sobrevivir sin ellos...
Amarlos y respetarlos!
Y sobre todo: les deja, que sean los CUBANOS

środa, 26 stycznia 2011

Cuando encuentras la loca

una vez que escribi en este blog en espanol, sin embargo, esta es una dificultad. mucha gente no sabe espanol y por otra parte, incluso que nadie lee este blog en polaco jajajajaja es muy divertido, pero no importa, espanol es necesario solo para mi. bueno, entonces, por qué necesito español? ehhhh, espanol es la lengua de amor, pero no pienso de amor en su primer sentido, solo de amor que nos enseña amar todo el mundo. y en este sentido, necesito español para qué pensar, escribir y leer sobre Cuba, porque es una isla que tanto amo más que nada en este mundo.
no se, en que manera decir sobre mi algo claramente, soy sólo una mujer, soy sólo una viajera, soy sólo un arquitecto, pero en sentido metaforicamente...
yo construyo sólo mi vida, colecciono la gente, las risas, los ojos, grandes y pequeñas cosas, las tormentas, la lluvia, el sol, la oscuridad y la luz, todos los contrarios que son esenciales a la vida, porque yo quisiera, que la vida tendria el sabor del café con canela, o el sabor ron y menta o cualquier sabor...
Sólo esto es realmente valioso, lo tiene esta ventaje de que nadie le roba su colección, nadie le destruyé tus catedrales, no prendió fuego a tu casa, nadie le quitaré tus pensamientos y recuerdos
y cuando ya estás muy, muy cerca de ella, la loca, cuya el cabello tocaré al fin del mundo, puedes estar tranquilo, porque todo lo que necesitas, está contigo...

sobota, 15 stycznia 2011

2010, 18 lutego, Havana, Lawton
kiedy przechodzę przez diez de octubre mijam ludzi takich samych jak ja... w tym sklepie naprzeciwko nie ma prawie nic, ciasteczka, rolady, torciki, obrzydliwe bez smaku, sam cukier i wygląd, nic poza tym, ale ludzie kupują, bo nie ma nic innego, oczywiście za cuc, to sieć sylvain, tiendas especializadas en panes y dulces... hahaha, wchodzimy, oglądamy, wychodzimy. mijamy zielony dom, ten w prawym rogu zdjęcia, gdzie zawsze rano siedzi kwiaciarka i gdzie na rogu łapiemy taksówkę do centro habana...




za zielonym domem skręcamy w lewo w calle san francisco, która nie wygląda imponująco w przeciwieństwie do nazwy. moja calle jest dość szeroka i brudnawa, mimo że wszyscy dbają o wyrzucanie śmieci do pojemników, jakoś tego nie widać. jest odrapana, nierówna, powykrzywiana. numero 3 (w lewo za dziewczyną w koszulce na ramiączkach)




w podwórku mieszkamy obok właścicielki rudawego spaniela, maleńkiej siwej staruszki i wiecznie kłócącego się małżeństwa, którego dzieciak wysiaduje na naszych schodach. casa de miguel jest zadbana i czysta, miguel zmienia pościel i myje podłogę, zapomina jednak o kurzu na meblach, ale to nie problem. mamy małżeńskie łóżko, szafę na ubrania, łazienkę z wszędobylskim grzybem wymalowaną na niebiesko, małą kuchnię, gdzie w aluminiowym garnku gotuję wodę na kawę, działającą lodówkę, telewizor i siebie... w sumie nic dziwnego, że "komfort" bo ta casa nie jest darmowa :) vis a vis numero 3 jest państwowa piekarnia, czasem wieczorem udaje się tam kupić "na lewo" ten lepszy chleb, a trzy domy dalej w głąb ulicy mamy prywatny punkt małej gastronomii i to ratuje mi w havanie życie... ale mój sposób życia tutaj to nie kwestia pieniędzy.
zdjęcia z barrio nie są moje... nie wyjmuję tutaj aparatu, choć teraz myślę, że powinnam i nie bardzo wiem dlaczego tego nie zrobiłam. żałuję.

niedziela, 2 stycznia 2011

Havana

no więc dobrze, nie jestem uzależniona od alkoholu czy narkotyków, seksu, gier komputerowych, hazardu, tylko od miasta, od Niej, zawsze myślę o Niej z dużej litery, zawsze jest ze mną i zawsze płaczę, kiedy ją widzę, kiedy z nią jestem, nie umiem inaczej... zastanawiam się skąd się to wzięło i nie znajduję odpowiedzi, choć uczciwie szukam, zresztą .... po co mi odpowiedź, skoro miłość jest wzajemna