niedziela, 30 stycznia 2011
Nic
jak długo ma to trwać? to Nic, takie Nic i do Niczego i z nikim? mój uśmiech znikł, pojawił się... nie chcę go nazywać z obawy, że ledwie się oddalił, wróci za chwilę.dziwnie patrzeć na swój uśmiech, gdzie jesteś uśmiechu?
czwartek, 27 stycznia 2011
środa, 26 stycznia 2011
Cuando encuentras la loca
una vez que escribi en este blog en espanol, sin embargo, esta es una dificultad. mucha gente no sabe espanol y por otra parte, incluso que nadie lee este blog en polaco jajajajaja es muy divertido, pero no importa, espanol es necesario solo para mi. bueno, entonces, por qué necesito español? ehhhh, espanol es la lengua de amor, pero no pienso de amor en su primer sentido, solo de amor que nos enseña amar todo el mundo. y en este sentido, necesito español para qué pensar, escribir y leer sobre Cuba, porque es una isla que tanto amo más que nada en este mundo.
no se, en que manera decir sobre mi algo claramente, soy sólo una mujer, soy sólo una viajera, soy sólo un arquitecto, pero en sentido metaforicamente...
yo construyo sólo mi vida, colecciono la gente, las risas, los ojos, grandes y pequeñas cosas, las tormentas, la lluvia, el sol, la oscuridad y la luz, todos los contrarios que son esenciales a la vida, porque yo quisiera, que la vida tendria el sabor del café con canela, o el sabor ron y menta o cualquier sabor...
Sólo esto es realmente valioso, lo tiene esta ventaje de que nadie le roba su colección, nadie le destruyé tus catedrales, no prendió fuego a tu casa, nadie le quitaré tus pensamientos y recuerdos
y cuando ya estás muy, muy cerca de ella, la loca, cuya el cabello tocaré al fin del mundo, puedes estar tranquilo, porque todo lo que necesitas, está contigo...
no se, en que manera decir sobre mi algo claramente, soy sólo una mujer, soy sólo una viajera, soy sólo un arquitecto, pero en sentido metaforicamente...
yo construyo sólo mi vida, colecciono la gente, las risas, los ojos, grandes y pequeñas cosas, las tormentas, la lluvia, el sol, la oscuridad y la luz, todos los contrarios que son esenciales a la vida, porque yo quisiera, que la vida tendria el sabor del café con canela, o el sabor ron y menta o cualquier sabor...
Sólo esto es realmente valioso, lo tiene esta ventaje de que nadie le roba su colección, nadie le destruyé tus catedrales, no prendió fuego a tu casa, nadie le quitaré tus pensamientos y recuerdos
y cuando ya estás muy, muy cerca de ella, la loca, cuya el cabello tocaré al fin del mundo, puedes estar tranquilo, porque todo lo que necesitas, está contigo...
poniedziałek, 24 stycznia 2011
Poglądy...
miałam pociąć trochę danilo, ale zrezygnowałam, w końcu tekst jest jego, więc nie mam prawa wycinać tego, co mi się nie podoba, a zachowywać tego, co mi pasuje, choć korci, oj, korci ... nie szkodzi
i żeby nie było lekko dzisiaj następna porcja długiego tekstu
dzięki 'uprzejmości' Leszka Kołakowskiego, który w swej mądrości raczył uczynić to podsumowanie, mam jasny pogląd na to, iż wszystko, mówiąc elegancko, jakoś zabiera tylko czas i niczemu nie służy :)
LIBERALIZM: żeby każdy swoimi sprawami się zajmował, a nie cudzymi, to dobrze będzie.
SOCJALIZM: że jak rząd wszystko wszystkim odbierze, to każdy będzie ogromnie szczęśliwy, a lud będzie rządził.
KONSERWATYZM: że tak dobrze, jak za cysorza Franca, to już nigdy potem nie było.
NACJONALIZM: że my jesteśmy najlepsi i najszlachetniejsi, a wszyscy o tym wiedzą i dlatego chcą nas zniszczyć.
HEGEL: że Bóg się całkiem w świecie rozpuścił, bo musiał.
SPINOZA: że nic nie ma oprócz Boga.
MATERIALIZM: że wszystko jest mniej więcej takie, jak krzesło i cegła.
BŁĘDNE KOŁO: zob. circulus uitiosus.
CIRCULUS UITIOSUS: zob. błędne koło.
LEIBNIZ: że lepiej niż jest, być nie może, bo pan Bóg już wie, co robi.
ARYSTOTELES: że najlepiej środka się trzymaj, to nie zginiesz.
WITTGENSTEIN (młody): że lepiej tyle nie gadać, zwłaszcza o filozofii.
WITTGENSTEIN (stary): że można byle co gadać, tylko najpierw wymyślić sobie jakieś przepisy.
POST-MODEMIZM: że wszystko wolno.
DEKONSTRUKCJONIZM: że co by się nie mówiło, to i tak nic to nie znaczy.
POST-STRUKTURALIZM: nie wiem, co to jest.
SCEPTYCYZM: że nic nie wiadomo.
AUGUSTYN, święty: że najpewniej pójdziesz do piekła, a jeśli jednak do nieba, to tylko dlatego, że panu Bogu tak się zachciało.
FREUD: że od samego urodzenia wszyscy ludzie chcą tylko kopulować i o nic więcej im nie chodzi, ale się do tego nie przyznają.
ABSOLUT: taka rzecz, o której nic, ale to nic nie można powiedzieć.
PASCAL: żebyś się przyznał, że jesteś łajdakiem i głupcem, to może będziesz zbawiony (albo nie).
STOICY: że dobrze jest, jak jest.
DEMOKRACJA: żeby każdy sobie wyobrażał, że rządzi, ale ciągle się skarżył, że za mało rządzi
DESCARTES: że jest Bóg, owszem, ale go w świecie nie widać; on też widocznie dał nam rozum, więc wiemy, co prawda, a co nieprawda.
ROUSSEAU: że coraz gorzej i gorzej, i co to będzie.
MARX: że Boga nie ma, tylko ludzie, że wszyscy się biją ciągle o swoje grosze, ale za kilka lat będzie wszystkim bardzo, ale to bardzo wesoło, bo pieniędzy nie będzie wcale i wszystko będzie na kartki.
STRAUSS: że powinno być jak za dobrych starych czasów - wykształceni mają rządzić, a chamy słuchać i nie rezonować.
HISTORYZM: że dziś to jest prawda, a jutro co innego.
HOBBES: że co silniejsze i większe, to wygrywa i w ogólności pięść rządzi.
PLATON: że nie ma nic piękniejszego niż piękno, nic śmieszniej-szego niż śmieszność, nic głupszego niż głupota itd.
TOMIZM: że świat jest pięknie urządzony i wszystko jest na swoim miejscu.
POPPER: że można rzeczy tak tłumaczyć albo inaczej, ale jak jest naprawdę, właściwie nie wiadomo.
EGZYSTENCJALIZM: że i ty możesz być postacią tragiczną.
POZYTYWIZM: żebyś nie tracił czasu na głupie pytania, np. dlaczego coś jest takie albo inne, lub co jest dobre czy złe.
METAFIZYKA: O tym, czy coś jest albo nie jest.
FIZYKA: zob. Metafizyka (tylko odejmij "meta").
FENOMENOLOGIA: że trzeba patrzeć, jak rzeczy wyglądają, a czy są naprawdę, czy ich nie ma, o to już się nie troszczyć.
HEIDEGGER: że nie wiadomo, skąd się wziąłeś, ale masz być dziarski i nie słuchać, co inni gadają.
HUSSERL: że jak się wpatrzysz w siebie, to dopiero zobaczysz całą prawdę.
MARKSIZM-LENINIZM naukowy: że rządu - ale tylko komunistycznego - nie tylko słuchać należy, ale go także niezmiernie kochać.
KANT (filozofia teoretyczna): że jest taki Rozum i my mamy z niego kawałek i z tego świat lepimy, a jaki ten świat naprawdę jest, nie wiadomo.
KANT (filozofia praktyczna): że jak co robisz, to masz nie mieć przy tym żadnych uczuć i wcale nie myśleć, co z tego wyniknie, a tylko o tym myśleć, czy by było dobrze, żeby wszyscy to samo robili.
BERGSON: że nic nie jest, ale wszystko się zmienia, nawet pan Bóg.
TEOLOGIA: nauka o teologii, a zwłaszcza o tym, że teologia jest bardzo mądra.
DUCH: takie mądre, co światem rządzi.
BERKELEY: że co widzisz, to jest, a czego nie widzisz, tego nie ma.
NIETZSCHE: że wszystko ze wszystkim się bije i tak już zawsze będzie, a sensu to żadnego nie ma.
RELATYWIZM: że może być tak, a może być owak.
UTYLITARYZM: że kiedy sobie zrobisz jakąś przyjemność, na przykład zjesz dobry obiad, to popełniłeś czyn moralnie chwalebny, ponieważ zwiększyłeś globalną masę szczęścia na ziemi.
FUTUROLOGIA: bardzo naukowa nauka o tym, czego absolutnie nie ma i nigdy być nie może, mianowicie przyszłości.
HUME: że co widzisz, to widzisz, a co sobie myślisz, tego nigdy nie udowodnisz.
SPRAWIEDLIWOŚĆ społeczna: że ty masz o wiele za mało pieniędzy.
TALES: że woda.
i żeby nie było lekko dzisiaj następna porcja długiego tekstu
dzięki 'uprzejmości' Leszka Kołakowskiego, który w swej mądrości raczył uczynić to podsumowanie, mam jasny pogląd na to, iż wszystko, mówiąc elegancko, jakoś zabiera tylko czas i niczemu nie służy :)
SOCJALIZM: że jak rząd wszystko wszystkim odbierze, to każdy będzie ogromnie szczęśliwy, a lud będzie rządził.
KONSERWATYZM: że tak dobrze, jak za cysorza Franca, to już nigdy potem nie było.
NACJONALIZM: że my jesteśmy najlepsi i najszlachetniejsi, a wszyscy o tym wiedzą i dlatego chcą nas zniszczyć.
HEGEL: że Bóg się całkiem w świecie rozpuścił, bo musiał.
SPINOZA: że nic nie ma oprócz Boga.
MATERIALIZM: że wszystko jest mniej więcej takie, jak krzesło i cegła.
BŁĘDNE KOŁO: zob. circulus uitiosus.
CIRCULUS UITIOSUS: zob. błędne koło.
LEIBNIZ: że lepiej niż jest, być nie może, bo pan Bóg już wie, co robi.
ARYSTOTELES: że najlepiej środka się trzymaj, to nie zginiesz.
WITTGENSTEIN (młody): że lepiej tyle nie gadać, zwłaszcza o filozofii.
WITTGENSTEIN (stary): że można byle co gadać, tylko najpierw wymyślić sobie jakieś przepisy.
POST-MODEMIZM: że wszystko wolno.
DEKONSTRUKCJONIZM: że co by się nie mówiło, to i tak nic to nie znaczy.
POST-STRUKTURALIZM: nie wiem, co to jest.
SCEPTYCYZM: że nic nie wiadomo.
AUGUSTYN, święty: że najpewniej pójdziesz do piekła, a jeśli jednak do nieba, to tylko dlatego, że panu Bogu tak się zachciało.
FREUD: że od samego urodzenia wszyscy ludzie chcą tylko kopulować i o nic więcej im nie chodzi, ale się do tego nie przyznają.
ABSOLUT: taka rzecz, o której nic, ale to nic nie można powiedzieć.
PASCAL: żebyś się przyznał, że jesteś łajdakiem i głupcem, to może będziesz zbawiony (albo nie).
STOICY: że dobrze jest, jak jest.
DEMOKRACJA: żeby każdy sobie wyobrażał, że rządzi, ale ciągle się skarżył, że za mało rządzi
DESCARTES: że jest Bóg, owszem, ale go w świecie nie widać; on też widocznie dał nam rozum, więc wiemy, co prawda, a co nieprawda.
ROUSSEAU: że coraz gorzej i gorzej, i co to będzie.
MARX: że Boga nie ma, tylko ludzie, że wszyscy się biją ciągle o swoje grosze, ale za kilka lat będzie wszystkim bardzo, ale to bardzo wesoło, bo pieniędzy nie będzie wcale i wszystko będzie na kartki.
STRAUSS: że powinno być jak za dobrych starych czasów - wykształceni mają rządzić, a chamy słuchać i nie rezonować.
HISTORYZM: że dziś to jest prawda, a jutro co innego.
HOBBES: że co silniejsze i większe, to wygrywa i w ogólności pięść rządzi.
PLATON: że nie ma nic piękniejszego niż piękno, nic śmieszniej-szego niż śmieszność, nic głupszego niż głupota itd.
TOMIZM: że świat jest pięknie urządzony i wszystko jest na swoim miejscu.
POPPER: że można rzeczy tak tłumaczyć albo inaczej, ale jak jest naprawdę, właściwie nie wiadomo.
EGZYSTENCJALIZM: że i ty możesz być postacią tragiczną.
POZYTYWIZM: żebyś nie tracił czasu na głupie pytania, np. dlaczego coś jest takie albo inne, lub co jest dobre czy złe.
METAFIZYKA: O tym, czy coś jest albo nie jest.
FIZYKA: zob. Metafizyka (tylko odejmij "meta").
FENOMENOLOGIA: że trzeba patrzeć, jak rzeczy wyglądają, a czy są naprawdę, czy ich nie ma, o to już się nie troszczyć.
HEIDEGGER: że nie wiadomo, skąd się wziąłeś, ale masz być dziarski i nie słuchać, co inni gadają.
HUSSERL: że jak się wpatrzysz w siebie, to dopiero zobaczysz całą prawdę.
MARKSIZM-LENINIZM naukowy: że rządu - ale tylko komunistycznego - nie tylko słuchać należy, ale go także niezmiernie kochać.
KANT (filozofia teoretyczna): że jest taki Rozum i my mamy z niego kawałek i z tego świat lepimy, a jaki ten świat naprawdę jest, nie wiadomo.
KANT (filozofia praktyczna): że jak co robisz, to masz nie mieć przy tym żadnych uczuć i wcale nie myśleć, co z tego wyniknie, a tylko o tym myśleć, czy by było dobrze, żeby wszyscy to samo robili.
BERGSON: że nic nie jest, ale wszystko się zmienia, nawet pan Bóg.
TEOLOGIA: nauka o teologii, a zwłaszcza o tym, że teologia jest bardzo mądra.
DUCH: takie mądre, co światem rządzi.
BERKELEY: że co widzisz, to jest, a czego nie widzisz, tego nie ma.
NIETZSCHE: że wszystko ze wszystkim się bije i tak już zawsze będzie, a sensu to żadnego nie ma.
RELATYWIZM: że może być tak, a może być owak.
UTYLITARYZM: że kiedy sobie zrobisz jakąś przyjemność, na przykład zjesz dobry obiad, to popełniłeś czyn moralnie chwalebny, ponieważ zwiększyłeś globalną masę szczęścia na ziemi.
FUTUROLOGIA: bardzo naukowa nauka o tym, czego absolutnie nie ma i nigdy być nie może, mianowicie przyszłości.
HUME: że co widzisz, to widzisz, a co sobie myślisz, tego nigdy nie udowodnisz.
SPRAWIEDLIWOŚĆ społeczna: że ty masz o wiele za mało pieniędzy.
TALES: że woda.
niedziela, 23 stycznia 2011
Rady dla młodego pisarza - Danilo Kiš
Strzeż się, abyś swej mowy nie zanieczyścił językiem ideologii.
Wierz, że jesteś silniejszy od generałów, ale nie mierz się z nimi.
Nie wierz, że jesteś słabszy od generałów, ale nie mierz się z nimi.
Nie wierz w utopijne projekty, poza tymi, które sam tworzysz.
Bądź jednako dumny przed książętami i przed tłumem. Miej czyste sumienie w związku z przywilejami, jakie daje ci zawód pisarza.
Przekleństwa twego wyboru nie myl z uciskiem klasowym. Nie daj się opętać pośpiechowi hstorycznemu i nie wierz w metaforę o pociągach historii.
Nie wskakuj zatem do 'pociągów historii', to tylko bzdurna metafora.
Pamiętaj zawsze, że 'kto trafi do celu, wszystkiego chybi'.
Nie pisz reportaży z krajów, w których bywałeś jako turysta; nie pisz w ogóle reportaży, nie jesteś dziennikarzem.
Nie wierz statystykom, cyfrom, publicznym oświadczeniom: rzeczywistość jest tym, czego nie widać gołym okiem.
Nie zwiedzaj fabryk, kołchozów, zakładów: postęp jest tym, czego nie widać gołym okiem.
Nie zajmuj się ekonomią, socjologią, psychoanalizą.
Nie zajmuj się filozofią Wschodu, naukami takimi, jak buddyzm czy zeń; masz mądrzejsze zajęcia.
Bądź świadom faktu, że fantazja to siostra kłamstwa, dlatego jest niebezpieczna.
Nie łącz się z nikim: pisarz jest sam.
Nie wierz tym, którzy mówią, że ten świat to najgorszy ze światów.
Nie wierz prorokom, prorokiem jesteś ty.
Nie bądź prorokiem, twoją bronią jest powątpiewanie.
Miej spokojne sumienie: książęta cię nie obchodzą, bo ty jesteś księciem.
Miej spokojne sumienie: górnicy cię nie obchodzą, bo ty jesteś górnikiem.
Wiedz, że to, czego nie powiedziałeś gazetom, nie przepadło na zawsze – kiedyś przyniesie to pożytek.
Nie pisz na zamówienie dnia.
Nie stawiaj na chwilę, bo będziesz żałował.
Nie stawiaj także na wieczność, bo będziesz żałował.
Bądź niezadowolony ze swego losu, bo jesteś wybrańcem.
Nie szukaj usprawiedliwienia moralnego dla tych, co zdradzili.
Wystrzegaj się „konsekwencji zupełnej”.
Wystrzegaj się fałszywych analogii.
Uwierz tym, którzy drogo płacą za swój brak konsekwencji.
Nie wierz tym, którzy swój brak konsekwencji drogo opłacają.
Nie podawaj w wątpliwość wszystkich wartości: hierarchia wartości istnieje.
Nagrody przyznane ci przez książęta przyjmuj obojętnie, ale nie rób nic, by na nie zasłużyć.
Wierz, że język, w którym piszesz, jest najlepszy ze wszystkich języków, bo innego nie masz.
Wierz, że język, w którym piszesz, jest najgorszy ze wszystkich, choćbyś go nie zamienił na żaden inny.
'Ale, że jesteś letni i ani zimny, ani gorący, będę musiał ciebie wypluć z ust moich'. (Apokalipsa 3.16, przekład Czesław Miłosza)
Nie bądź serwilistą, bo książęta zrobią z ciebie portiera.
Nie bądź nadęty, bo będziesz przypominał portierów książęcych.
Nie daj się przekonać, że twoje pisarstwo jest społecznie szkodliwe.
Nie sądź, że pisarstwo to 'praca społecznie pożyteczna'.
Nie sądź, że ty sam jesteś pożytecznym członkiem społeczeństwa.
Nie daj się też przekonać, że jesteś pasożytem społecznym.
Wiesz, że twój sonet wart jest więcej niż przemówienia polityków i książąt.
Miej o wszystkim własne zdanie.
Nie wypowiadaj o wszystkim własnego zdania.
Słowa najmniej cię kosztują.
Twoje słowa są najcenniejsze.
Nie występuj w imieniu narodu: dlaczego miałbyś rościć sobie prawo do reprezentowania kogokolwiek prócz siebie?
Nie bądź w opozycji, bo nie jesteś naprzeciw, lecz na dole.
Nie stój u boku władzy i książąt, bo stoisz wyżej niż oni.
Walcz przeciw niesprawiedliwości społecznej, nie czyniąc z tego programu.
Strzeż się, by walka przeciw niesprawiedliwości społecznej nie sprowadziła cię z twojej drogi.
Poznaj zdanie innych, potem je odrzuć.
Nie twórz programu politycznego, nie twórz jakiegokolwiek programu – twoja twórczość powstaje z mgły i chaosu świata.
Wystrzegaj się tych, którzy proponują ostateczne rozwiązania.
Nie bądź pisarzem mniejszości.
Jeśli jakaś wspólnota zacznie cię uważać za swego, przemyśl wszystko od nowa.
Nie pisz dla 'przeciętnego czytelnika', wszyscy czytelnicy są przeciętni.
Nie pisz dla elity, elita nie istnieje; ty nią jesteś.
Nie myśl o śmierci i nie zapominaj, że jesteś śmiertelny.
Nie wierz w nieśmiertelność pisarza, to belferskie bzdury.
Nie bądź tragicznie poważny, bo staniesz się komiczny.
Nie bądź komediantem, albowiem bojarzy przywykli, by ich zabawiano.
Nie bądź dworskim błaznem.
Nie myśl, że pisarze są „sumieniem ludzkości”, widziałeś wśród nich tylu gadów.
Nie daj się przekonać, że jesteś nikim i niczym – wiesz już, że bojarzy boją się poetów.
Nie idź na śmierć za jakąkolwiek ideę i nie namawiaj nikogo, by ginął.
Nie bądź tchórzem i gardź tchórzami.
Nie zapominaj, że za bohaterstwo płaci się wysoką cenę.
Nie pisz z okazji świąt i jubileuszy.
Nie pisz hymnów pochwalnych, albowiem będziesz żałował.
Nie pisz mów po śmierci bohaterów narodowych, albowiem będziesz żałował.
Jeśli nie możesz powiedzieć prawdy – zamilcz.
Wystrzegaj się półprawd.
Gdy wszyscy świętują, nie ma powodu, abyś i ty w tym uczestniczył.
Nie czyń usług książętom i bojarom.
Nie wymagaj usług od książąt i bojarów.
Nie bądź tolerancyjny przez kurtuazję.
Nie dochodź swego zbyt uporczywie: z głupcami nie warto się spierać.
Nie daj się przekonać, że wszyscy mamy rację i że o gustach nie warto rozprawiać.
'Kiedy obydwaj rozmówcy nie mają racji, nie znaczy to jeszcze, że obydwaj mają rację'. (Popper)
'Zgoda na to, że drugi ma rację, nie chroni nas od innego niebezpieczeństwa: łatwo wtedy uwierzyć, że być może wszyscy mają rację'. (idem)
Nie rozprawiaj z ignorantami o rzeczach, o których pierwszy raz od ciebie słyszą.
Nie miej misji.
Strzeż się tych, którzy mają misję.
Nie wierz w 'myślenie naukowe'.
Nie wierz w intuicję.
Wystrzegaj się cynizmu, także własnego.
Unikaj ogólników ideologicznych i cytatów.
Miej odwagę wiersz Aragona na cześć GPU nazwać bezeceństwem.
Nie doszukuj się w związku z tym okoliczności łagodzących.
Nie daj się przekonać, że w polemice Sartre’a z Camusem obydwaj mieli rację.
Nie wierz w automatyzm pisania i 'świadomą niejasność' – ty dążysz do jasności.
Nie akceptuj narzucanych ci szkół literackich.
Na wspomnienie o 'realizmie socjalistycznym' przestajesz uczestniczyć w rozmowie.
Na temat 'literatury zaangażowanej' milczysz jak ryba – pozostawiasz sprawę profesorom.
Tego, kto porównuje obozy koncentracyjne z więzieniem 'Sante', posyłasz do diabła.
Tego, kto twierdzi, że Kołyma była czymś innym niż Oświęcim, posyłasz do stu diabłów.
Tego, kto twierdzi, że w Oświęcimiu zabijano tylko wszy, a nie ludzi, traktujesz jak wyżej.
Segui il carro e lascia dir la gente. (Dante)"
Danilo Kiš, Rady dla młodego pisarza
Vivat Aspidistra!
czuję się dzisiaj jak gordon z książki orwella o tytule w tytule... tylko ja już nie mam papierosów, walutę przeliczam w złotówkach (nie w setkach, raczej w dziesiątkach) i miesza mi się w głowie; pieniądze! podstawa wszystkiego, dobrego stylu, wdzięku i smaku.... albo nie, czuję się jak aspidistra i cokolwiek się stanie, przetrwam, do qrva śmierci!
no to po co trwać, jak na końcu i tak nie ma paróweczki tylko otchłań? może więc nie trwać? zastanawiam się nad tym od jakiegoś czasu. tylko wiązałoby się to z nieopisaniem tego wszystkiego, co do opisania pozostało, skądinąd nawet nie mam pojęcia, czy to co chcę opisać, opisania jest warte... więc powód do trwania odpada :) no nie wiem...
Aspidistra - gatunek ozdobnej byliny pochodzący z suchych terenów leśnych Dalekiego Wschodu (Chin i Japonii). W Polsce i innych krajach strefy umiarkowanej gatunek często uprawiany jako ozdobna roślina doniczkowa. Jest wyjątkowo odporna na suszę, złe oświetlenie, skoki temperatury i ZANIEDBYWANIE.
no to po co trwać, jak na końcu i tak nie ma paróweczki tylko otchłań? może więc nie trwać? zastanawiam się nad tym od jakiegoś czasu. tylko wiązałoby się to z nieopisaniem tego wszystkiego, co do opisania pozostało, skądinąd nawet nie mam pojęcia, czy to co chcę opisać, opisania jest warte... więc powód do trwania odpada :) no nie wiem...
Aspidistra - gatunek ozdobnej byliny pochodzący z suchych terenów leśnych Dalekiego Wschodu (Chin i Japonii). W Polsce i innych krajach strefy umiarkowanej gatunek często uprawiany jako ozdobna roślina doniczkowa. Jest wyjątkowo odporna na suszę, złe oświetlenie, skoki temperatury i ZANIEDBYWANIE.
wikipedia
winowajczyni zwana żelaznym liściem
środa, 19 stycznia 2011
Albo odpuść albo .... nic z tego
dzisiaj o odpuszczaniu, ale nie grzechów, win, czy tym podobnych, tylko przywiązania do tego, że muszę kontrolować, kontrolować i jeszcze raz to samo.... guzik prawda
więc zmęczona nieustannym staraniem i trzymaniem wszystkiego pod kontrolą odpuszczam...
jadę na wakacje od siebie, starań, stawania na głowie albo innej ekwilibrystyki
mam dosyć
ma być wygodnie, słodko, luksusowo, powabnie, czy jak tam jeszcze się komu podoba
Inteligencja przyrody działa swobodnie i bez wysiłku... bestrosko, harmonijnie, z miłością.
Jeśli posłużymy się mocą harmonii, radości i miłości, stworzymy sukces i szczęście swobodnie i bez wysiłku.
Człowiek zintegrowany wie, nie przemiszczając się, widzi, nie patrząc, i osiaga cel nie działając.
Lao Tse
Tao nie działa, ale nie ma nic, co nie zostałoby przezeń zrobione
i tylko uwierzyć, odsunąć od siebie wszystkie "zdobycze" "cywilizacji"... oczywiście jeśli mamy na myśli cywilizację jako osiągnięcia techniki, to w ogóle nie ma o czym dyskutować :)
więc zmęczona nieustannym staraniem i trzymaniem wszystkiego pod kontrolą odpuszczam...
jadę na wakacje od siebie, starań, stawania na głowie albo innej ekwilibrystyki
mam dosyć
ma być wygodnie, słodko, luksusowo, powabnie, czy jak tam jeszcze się komu podoba
Inteligencja przyrody działa swobodnie i bez wysiłku... bestrosko, harmonijnie, z miłością.
Jeśli posłużymy się mocą harmonii, radości i miłości, stworzymy sukces i szczęście swobodnie i bez wysiłku.
Człowiek zintegrowany wie, nie przemiszczając się, widzi, nie patrząc, i osiaga cel nie działając.
Lao Tse
Tao nie działa, ale nie ma nic, co nie zostałoby przezeń zrobione
i tylko uwierzyć, odsunąć od siebie wszystkie "zdobycze" "cywilizacji"... oczywiście jeśli mamy na myśli cywilizację jako osiągnięcia techniki, to w ogóle nie ma o czym dyskutować :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

























